saturnreturns_X

Ars Independent V

Bardzo lapidarne i skrótowe wrażenia z wczorajszych i dzisiejszych seansów. Najważniejsza rzecz: Lior Shamriz jest cudowny, robi odjechane i wspaniałe filmy i chciałabym, żeby został moim mężem. Obok “Wideodziennika…” odkrycie festiwalu – ale o tym napiszę w podsumowaniu. Teraz filmy. “Pantofelek”, reż. Laila Pakalnina, 1998 Wykorzystanie bajki o Kopciuszku w celu nakreślenia politycznej satyry – świetny […]

dlg5

Ars Independent, rozdział trzeci

Pierwszy jesienny poniedziałek okazał się najlepszym z dotychczasowych dni festiwalu pod względem jakości oglądanym filmów. Może po prostu nauczyłam się już dokonywać dobrych wyborów. Odnalazłam swoje nowe ulubione love story i dwa razy ruszyłam w drogę: z Łotwy do Estonii, gdzie zwrot „opary absurdu” może być uznany za eufemizm oraz wzdłuż japońskich plaż, melancholijną i […]

bettyblues05415_1

Drugie wyjście z mroku – Ars Independent

Festiwalowa niedziela minęła mi przede wszystkim na oglądaniu mikroform: krótkich metraży i animacji, choć znalazło się też miejsce dla całkiem sympatycznej fabuły. Bez zbędnych wstępów i wynurzeń przechodzę do omawiania. Konkurs Czarny Koń Animacji, set 1 „Danse macabre”, reż. Małgorzata Rżanek, 2013 Średniowieczny taniec śmierci ukazany jako maszynowa produkcja kościotrupów. I dobrze, technika idzie do przodu, […]