punk

Pierwsze wieści z frontu – Ars Independent

  Kilka słów o filmach wczoraj widzianych. Oczywiście już żałuję pierwszych wyborów, np. że zamiast na „Pytona” poszłam na „Piątą ewangelię Kaspara Hausera” i że stchórzyłam przed niemal trzygodzinnym japońskim „Saudade”, który jak sobie wmawiam ma tylko ładną nazwę (cytując za notką na stronie Ars Independent: „Saudade to trudne do przetłumaczenia portugalskie słowo, oznaczające specyficzny […]

0

Niezależnie od wszystkiego…czyli zapowiedź 3. edycji Festiwalu Ars Independent

Ostatnie dwie godziny spędziłam na wertowaniu programu Ars Independent, który już od piątku wypełni lwią część mojego czasu. Na szczęście mogę wybierać seanse całkowicie egoistycznie, kierując się jedynie własnym gustem, który mruczy z zadowolenia. To dopiero trzecia edycja tego festiwalu, pierwsza niestety mnie ominęła (trwała tylko cztery dni, więc nie było to trudne), choć do […]