Podsumowanie 2021 roku

Titane_1

Najwyższa pora filmowo i książkowo podsumować rok. W moim odczuciu, mimo oczywistych trudności, był niezwykle płodny twórczo. Kolejny raz okazało się, że kryzys działa stymulująco. Wyjątkowo zacznę od literatury – w 2021 roku pojawiło się mnóstwo świetnych lektur, z których wiele będę nadrabiać w kolejnych miesiącach. Więc proszę nie wypominać braków (chyba że w celu życzliwych polecanek – za to będę szczerze wdzięczna). Kolejność, zgodnie z tradycją, przypadkowa.

Książki – top 10

Trąby Jerychońskie: Utwory wybrane, Unica Zürn – uważam, że jest to najbardziej transgresyjna, najlepiej napisana i po prostu najciekawsza surrealistyczna proza. Breton, Soupault i Aragon mogą się schować. Maryna Ochab i Małgorzata Łukasiewicz zrobiły rewelacyjne tłumaczenie, a Wydawnictwu Drzazgi za tę publikację należy się dozgonna wdzięczność.

Zbyt wiele zim minęło, żeby była wiosna, Filip Zawada – sposób pisania Zawady jest cudowny. Mimo tego, że porusza trudne tematy, jest przezabawny, ironiczny, a jego słowa wchodzą w głowę jak w masło. Polecane w okresie świątecznym dla wszystkich, którzy mają toksyczną osobę w rodzinie.

Grobowa cisza, żałobny zgiełk, Yōko Ogawa – jeśli czytaliście „Ukochane równanie profesora”, to pragnę uprzedzić, że ten zbiór opowiadań to zupełnie inny klimat. To niesamowite, współczesne baśnie, splecione ze sobą w bardzo subtelny, intrygujący sposób. Formalne cacko, do którego chce się wrócić od razu po zakończeniu lektury.

Niepokój przychodzi o zmierzchu, Marieke Lucas Rijneveld – trudne dorastanie opowiedziane przez pryzmat ciała i emocji, które zostaną w nim na zawsze. Jesteśmy tak blisko bohaterki, jak tylko się da – zaplątani w labirynty skołtunionych jelit – dzięki czemu powieść w pewnym momencie staje się naszą historią.

Ekstaza: Lata 90., początek, Anna Gacek – chociaż nie jestem fanką takiego dziennikarskiego pisania, nastawionego na zachwycenie czytelnika stylem i charyzmą, muszę przyznać, że Ekstazę czyta się rewelacyjnie, z wypiekami na twarzy. Gacek wyciąga najciekawsze kąski z początków lat 90. i sprawia, że takie postaci jak Kurt&Courtney, Madonna czy Bono stają się przez chwilę bliskimi, normalnymi ludźmi, mimo tego, że autorka jasno odkrywa mechanizmy, które sprawiały, że ich działania wpłynęły kulturotwórczo na całą epokę.

Światy wzniesiemy nowe, Urszula Jabłońska – nigdy nie marzyłam o utopii, nie chcę świata lepszego niż ten, w który zostałam rzucona, jednak historie przedstawione przez Jabłońską bardzo działają mi na wyobraźnię. Plusy i minusy, wszelkie wykorzystane modele oraz ich niebezpieczeństwa są wyłożone kawa na ławę – to bardzo konkretny reportaż, który jednocześnie jest świetną narracją, wciągającą i literacko dopracowaną.

Cukry, Dorota Kotas/ Samosiejki, Dominika Słowik – serce rośnie, gdy młode polskie pisarki piszą tak wspaniałe książki. Cukry to podróż do introwertycznego świata autorki, a Samosiejki to zbiór wspaniałych literacko opowiadań, przywodzących na myśl pierwsze dzieła Tokarczuk – czerpiące z baśni i fantazji są głęboko zanurzone w rzeczywistości.

Miła robótka: Polskie świerszczyki, harlekiny i porno z satelity, Ewa Stusińska – recenzja tu

Chodzić i uśmiechać się wolno każdemu: Praca seksualna w XIX wieku na ziemiach polskich, Alicja Urbanik-Kopeć – empatyczny, ale rzetelny reportaż ujawnia hipokryzję społeczeństwa i absurdalność systemu. A co najgorsze – fakt, że naprawdę niewiele się w tej kwestii zmieniło.

Między kibolami, Bill Buford – bohaterowie reportażu pokazują, że nie ma przemocy bez poczucia humoru. I taka jest ta książka – napisana wartko, błyskotliwie, tak, że co dwie strony umieramy ze śmiechu, a pomiędzy nimi zatrzymujemy się na chwilę oddechu z nadmiaru przerażenia. Świetna analiza przemocy i psychologii tłumu, która pokazuje, że bijatyka może być czymś w rodzaju medytacji – sprowadza jej uczestników do idealnego „tu i teraz”.

Łukasz Kozak z książką „Upiór. Historia naturalna”, fot. Martyna Marcinkowska, 2021, za: Wikipedia

5 spóźnionych zachwytów, czyli książki przegapione w 2020 roku, które pysznie smakowały w 2021

Baśń o uwolnieniu kobiecości, Marie-Louise von Franz

Kajś: Opowieść o Górnym Śląsku, Zbigniew Rokita

Upiór: Historia naturalna, Łukasz Kozak

Nikt tak nie tańczył, jak mój dziadek, Kateryna Babkina

Baśń o wężowym sercu albo Wtóre słowo o Jakóbie Szeli, Radosław Rak

Łabędzi śpiew (2021)

Filmy – top 10

Zielony Rycerz. Green Knight, David Lowery – osoba, która myśli o śmierci tak dużo jak ja, musiała pokochać tę piękną, estetycznie wysmakowaną, prerafaelicką baśń o nieuniknionym.

Italian Studies, Adam Leon – dziwna amnezja, przemieszanie fikcji literackiej z rzeczywistością, nocne wielkie miasto i rozmowy, które się pamięta. Wspaniały, nowojorski klimat, polany solidną dawką nostalgii.

Pomiędzy, Rebecca Hall – czarno-biały, odwołujący się do klasycznej ery Hollywood obraz, niczym Cienie Cassavetesa pokazuje, jak niejasna jest granica rasowa.

Cryptozoo, Dash Shaw – przepyszna estetycznie, szalona opowieść o legendarnych hybrydach, która spełni kolorowe sny wszystkich fanów mitologii i baśni.

The Velvet Underground, Todd Haynes – forma dokumentu doskonale spójna z twórczością zespołu i epoką, o której opowiada – przypomina zaginiony obraz z Fabryki Andy’ego Warhola.

Łabędzi śpiew, Todd Stephens – wspaniała, wzruszająca rola Udo Kiera, który jako uciekinier z domu starców tworzy jedną z najzabawniejszych ról w karierze. Opowieść o kiedyś i dziś, swoiste rozliczenie z mitami lat 90., ale przede wszystkim – dobra zabawa.

Titane, Julia Ducournau – film o córce, której żaden ojciec by nie chciał, i ojcu, którego pragnie każda córka. Ekstremalna, zadziorna i skrząca energią produkcja wyglądająca jak zapowiedź rewolucji.

Vortex, Gaspar Noé – horror w pełnej postaci, dotykający najgłębszych lęków i największych współczesnych tabu: starości i śmierci. Powolne znikanie oglądane z coraz płytszym oddechem.

Psie pazury, Jane Campion – znaczną część seansu byłam na nie, a jednak złapałam się na tym, że coraz częściej wracam myślami do tego filmu. Świetna rola Kirsten Dunst, która pokazuje, jak toksyczna męskość destrukcyjnie działa na wrażliwców stojących zbyt blisko niej.

Gorączka, Kiriłł Sieriebriennikow – przesiąknięta potem i zapachem wydychanej gorzały, do krwi rosyjska opowieść. Pełna dziwności, obrazów mentalnych oraz brudnej (ale też zabawnej) rzeczywistości.

Sweat (2020)

Polska piątka

Ucieczka na srebrny glob, Kuba Mikurda

Sweat, Magnus von Horn

Bo we mnie jest seks, Katarzyna Klimkiewicz

Ostatni komers, Dawid Nickel

Rojst’97, Jan Holoubek

Comments: no replies

Join in: leave your comment