Ostępy nocy (2018)

big_BARNES,_Ostepy_nocy_300_dpi_www_AWVJ3
Djuna Barnes to jedna z legendarnych postaci artystycznej bohemy lat dwudziestych i trzydziestych dwudziestego wieku. Stała bywalczyni spotkań towarzyskich, fotografowana przez Mana Raya bezkompromisowa i otwarta na eksperymenty dziennikarka, która przeprowadzała wywiady zarówno z Jamesem Joycem (z którym się przyjaźniła), jak i z Diną, gorylicą z Bronx Zoo. Obok Salvadora Dalego, Ernesta Hemingwaya i małżeństwa Fitzgeraldów, Barnes była jedną z bohaterek filmu „O północy w Paryżu” Woody’ego Allena. O jej burzliwym życiu i tajemniczym zniknięciu pisze m.in. Weronika Murek w artykule „Bezdomna Djuna” opublikowanym w nr 6/2018 „Książek. Magazynu do czytania”. Obraz Barnes, jaki wyłania się z prasowych przekazów i wspomnień, budzi zdziwienie, że tak ważna dla swojego środowiska postać została niemalże zapomniana, a pierwsze tłumaczenie jej najważniejszej powieści ukazało się w Polsce dopiero w 2018 roku. Barnes jest znana przede wszystkim jako autorka pierwszej powieści LGBT, „Ostępów nocy” przetłumaczonych w zeszłym roku na język polski przez Marcina Szustera. Jednak z racji na wymagania, które powieść stawiają przed czytelnikiem, jest to wiedza ściśle encyklopedyczna, a osoby zainteresowane tą tematyką chętniej sięgają do biografii Barnes niż do jej powieści.

Wydane w 1936 roku „Ostępy nocy”, powieść, do której wstęp napisał T.S. Eliot, cieszyła się w niektórych kręgach dobrą sławą. Wielką fanką książki była Anaïs Nin, zaś William S. Burroughs nazwał ją „jedną z najlepszych książek dwudziestego wieku”. Modernistyczna powieść zyskała rozgłos, jednak najczęściej nie znajdowała zrozumienia. W posłowiu do polskiego wydania dzieła Barnes Szuster podkreśla trudność lektury wynikającą z rezygnacji autorki z konwencjonalnej fabuły na rzecz efektów stylistycznych i skupieniu się na samej materii języka. Czytelnik nie może skoncentrować się na historii, rozpoznawalnych sytuacjach i doświadczeniach, gdyż nie otrzymuje ich za wiele. „Ostępy nocy” są złożone z potoków słów, przemyśleń, majaków bohaterów, nierzadko znajdujących się pod wpływem alkoholu. Narracja nie jest prowadzona jednolicie: bezosobowego narratora w ostatnich rozdziałach zastępuje jeden z bohaterów, komentujący akcję doktor Matthew O’Connor. To literatura, która nie daje odbiorcy poczucia bezpieczeństwa, budzi w nim poczucie konfuzji, ale jednocześnie może dostarczyć wiele satysfakcji.

Fabuła „Ostępów nocy” jest inspirowana życiem autorki i jej związkiem z Thelmą Wood, której odpowiednikiem w powieści jest Robin Vote. Powieść rozpoczyna się od przedstawienia Felixa Volkbeina, udającego arystokratę Żyda, i jego żony Robin, która po urodzeniu dziecka porzuca rodzinę i wyjeżdża. Następnie poznajemy historię romansu Robin z Norą Flood, być może tożsamą z samą Barnes. Robin wdaje się w niezliczone romanse i ostatecznie, uwiedziona przez Jenny Petherbridge, wyjeżdża z nią do Stanów Zjednoczonych. Wszystkiemu przygląda się wspomniany O’Connor, domorosły lekarz i crossdresser, co nadaje powieści Barnes dodatkowych genderowych znaczeń.

„Ostępy nocy” są najczęściej omawiane przez pryzmat socjologiczny – jako pierwsza powieść zawierająca wątki lesbijskie i transseksualne, albo przez wzgląd na jej język i modernistyczną strukturę. Jednak mnie najbardziej ujęły inne aspekty powieści Barnes. Po pierwsze autorce udało się w wyjątkowy sposób oddać relacje obu bohaterek, a także przedstawić wiarygodny portret Nory, kobiety stale zaniepokojonej i samotnej w związku. Szczególnie sugestywne są opisy poszukiwań Robin przez Norę. Rozmyślania bohaterki w łóżku, rosnący niepokój, aż w końcu poniżający spacer przez nocne kluby, w których próbuje znaleźć zdradzającą ją partnerkę. Drugim zwracającym uwagę elementem są opisy postaci – bezlitosne, ale też niezwykle finezyjne i celne. Barnes jest okrutna dla swoich bohaterów, ale tylko po to, by lepiej uchwycić prawdę o nich. Charakterystyka postaci potrafi zajmować kilka stron, mimo tego, że każde zdanie, którym posługuje się pisarka, jest intensywne i esencjonalne i skłania czytelnika do szerszego rozbudowania portretu własnymi skojarzeniami. Dobrym przykładem jest fragment opisu Jenny: „Była niesłychanie pazerna na fakty z życia innych; chłonąc czas, poczuwała się do odpowiedzialności za rozmaite postacie historyczne. W głębi serca była namiętna i chaotyczna. Jej pragnienie, by stać się osobą, stanowiło profanację samej idei osobowości; wokół niej wyczuwało się napięcie, jakie towarzyszy incydentowi, które przeobraża zwierzę w przedsięwzięcie zwane człowiekiem. (…) Chcąc być przyczyną wszystkiego, nie była sprawczynią niczego. Miała ową łatwość wysławiania się i działania, jaką opatrzność obdarza tych, którzy nie potrafią samodzielnie myśleć. Była mistrzynią przesłodzonych zdań i zbyt serdecznych uścisków” (s. 76-77).

„Ostępy nocy” to lektura, która dziś wydaje się równie nowatorska, co osiemdziesiąt lat temu. Pod względem historycznym jest to ciekawy zapis życia Europy w ostatnich latach przed wojną. Niewolny od kontrowersji – odwołania do żydowskiego pochodzenia Feliksa i dotyczące tego stereotypy dziś budzą niesmak, jednak w autentyczny sposób odwzorowują język i sposób myślenia danego środowiska i danej epoki. Imponująca jest zatem liczba kontekstów, w odniesieniu do których można analizować dzieło Barnes. A jeszcze bardziej imponujące jest dzieło tłumacza, który postawił sobie chyba największe wyzwanie w karierze i z którego wywiązał się znakomicie.

Djuna Barnes: „Ostępy nocy”. Tłum. Marcin Szuster. Wydawnictwo Ossolineum. Wrocław 2018 [seria: Z Kraju i ze Świata].
recenzja ukazała się w artPapierze

Comments: no replies

Join in: leave your comment