Huncwotki

zazieseule
Zazi!

Literatura nie sprzyjała kiedyś małym dziewczynkom. Weźmy na przykład książkę, której zawdzięczam swoje, dość niefortunne, imię – Małą księżniczkę Frances H. Burnett. Owszem, nie powiem, jest to wzruszająca historia i pięknie, że Sara jest tak szlachetna i dobra, mimo zmienności losu. Jednak obraz szkoły, w której są same dziewczynki, opowiadające sobie epickie historie, czeszące włosy i bawiące się lalkami to dla mnie wizja jak z koszmarnego snu. Nie mówiąc już o tym, że kiedy oglądałam film Cuarona, a nie byłam wtedy dorosłą osobą, to najbardziej współczułam bohaterce tego, że musi chodzić w ozdobnych kapeluszach, sukniach z błyszczących materiałów i otaczać się tym całym kolonialnym bogactwem. Nie zrozumcie mnie źle, film jest bardzo ładny, do dziś pamiętam piękny odcień zieleni, ale te pełne przepychu stroje po prostu mnie odrzucają. Stanowczo Sara nie jest bohaterką, z którą mogłabym się utożsamiać. Na pewno jest to wspaniała, empatyczna przyszła matka, ale zdecydowanie nie był to wzór osobowy, do którego mogłam się dopasować.

Sara

W 1865 roku pojawiła się Alicja w krainie czarów, powieść, w której nareszcie bohaterka miała do przeżycia coś ciekawego. Jednak, choć Alicja była odważną i nad wiek dojrzałą osóbką, jej postać jest jedynie tłem dla dziwacznych bohaterów i niecodziennych sytuacji. Dopiero 1959 rok przyniósł naprawdę charakterną młodą bohaterkę. Nazywała się Zazi i brudziła karty powieści Raymonda Queneau swoimi niegrzecznymi wypowiedziami. Zazi śmiało mówiła o homoseksualizmie, droczyła się z dorosłymi, wypominając im głupotę i zaściankowość. Jej niewysublimowany język i śmiałe opinie oburzały dojrzałych bohaterów, w czytelniku zaś najczęściej wywoływały nieposkromione wybuchy śmiechu. Zazi i Alicja to postacie, które nie są traktowane jak pozbawione zdolności myślenia dzieci, tylko jak dojrzałe osobowości. Pełnokrwiste, samodzielne i rezolutne. Nie spełniające wymogów stawianych przed małymi dziewczynkami, które powinny być przede wszystkim grzeczne, ładne i bierne.

Dzisiejszy ranking będzie dotyczył nie tylko małych dziewczynek, ale też trochę starszych panien, nie do końca wpasowanych w schemat. Zresztą sama należę do tego miotu i choć mam 26 lat, nadal słyszę od ortopedy czy rodziny, że jestem huncwotem/gizdem/rojbrem/w tragicznych przypadkach chachorem. I choć nie jestem fanatyczką śląskiej gwary to akurat te określenia bardzo mi się podobają, są nawet przyjemniejsze od określającego coś pozytywnego szmaterloka (motyl). Lista nie jest zamknięta. Mam wrażenie, że pominęłam zbyt wiele fajnych bohaterek, więc chce dać sobie szansę na naprawienie tego błędu w przyszłości.

  1. Księżniczka Angina, autor: Roland Topor

Angina odziedziczyła wiele i po Alicji i po Zazi. Książce Carrolla zawdzięcza strukturę – to pełna przygód powieść drogi. Natomiast po Zazi Angina odziedziczyła trudny charakter: jest bezczelna, bystrzejsza od dorosłych i z pewną nutką melancholii kontestuje zastaną rzeczywistość. Najciekawsze w Anginie jest to, że być może wcale nie jest dziewczynką, tylko chorobą. Jak mówił Topor: „Księżniczka Angina to historia młodego człowieka, który za dużo palił. Pewnego dnia rozbolało go gardło, był pewien, że to angina. Tymczasem usłyszał od lekarza: – Czas przestać wierzyć w Anginę, ma pan raka”. Ja jednak, mimo zaleceń lekarza, wolę wierzyć w Anginę i jej zbawczą moc.

Wednesday
  1. Wednesday Addams, autor: Charles Addams.

Rzadko mam problem z tym, że ktoś ma odmienny gust od mojego, lubi rzeczy, które uważam za, mówiąc łagodnie, niefajne. Myślę jednak, że bardzo łatwo zraziłabym się do osoby, która powiedziałaby mi, że nie lubi Wednesday Addams. Cudowna sadystka i outsiderka z mojego pierwszego ulubionego filmu. Wersja Christiny Ricci jest najwspanialsza.

Teresa
  1. Współczesne Alicje: Czarny księżyc, reż. Louis Malle + Orbis Pictus, reż. Martin Šulík

Dwie opowieści wyraźnie zainspirowane dziwnym światem Alicji. Nastoletnia Lily, bohaterka Czarnego księżyca, zostaje wrzucona w rzeczywistość z sennego koszmaru, pełną symboli, czyhającej zewsząd śmierci i anormalnych zdarzeń. Mówiący jednorożec i karmiona piersią staruszka to tylko niewielki procent osobliwych obrazów.

Świat Orbis Pictus jest bardziej przyjazny. 16-letnia Teresa wyrusza w podróż w poszukiwaniu matki. Po drodze spotyka wiele nieoczywistych osób, a świat realny miesza się ze światem magicznym.

Zestawiłam te dwie bohaterki razem, ponieważ, podobnie jak w wypadku Alicji, ich osobowość jest mniej ważna niż doświadczenia, którym zostają poddane.

Alicja i Phil
  1. Alicja w miastach, autor: Wim Wenders

Wspaniała, uwielbiająca jeść mała bohaterka, której losy przypadkiem splatają się z życiem typowego wenderowskiego bohatera, dziennikarza Phila. Mężczyzna poznaje matkę Alicji na lotnisku. Idą ze sobą do łóżka, a kobieta znika, zostawiając mu pod opieką dziewczynkę. Para wędruje przez kolejne miasta w poszukiwaniu domu babci Alicji.

Uwielbiam ten film, ciepłą historię o czystej przyjaźni między dorosłym facetem i małą dziewczynką, której nie sposób nie polubić. Dziś pewnie znalazłoby się wielu zwyroli, dopatrujących się w tej opowieści pedofilskich motywów (wszak dziewczynka czasem jest nie całkiem ubrana), ale ten film, w przeciwieństwie do takich osób, jest naprawdę nieskazitelny.

Suzy
  1. Suzy, Kochankowie z Księżyca, autor: Wes Anderson

Suzy to patrząca na świat z wyrzutem, mała wersja Lany del Rey, której wszystko przychodzi ze zbyt wielkim trudem. Ma problemy z matką i agresją, lubi czytać powieści i przytrafia jej się totalnie idylliczny romans. Introwertyczne cudo.

  1. Bobo, We Are the Best!, autor: Lukas Moodysson

Bobo ma 13 lat i jest punkówą. Jest zakompleksiona, ale bardzo pewna swoich racji. Kiedy matka zajęta jest romansami, Bobo wraz z koleżankami pisze teksty rewolucyjnych utworów. Dziewczynka zdecydowanie odbiega od narzuconych standardów, co podkreśla nie tylko muzyką, ale też chłopięcym wyglądem.

Co z tego wyrośnie?

Wyzwolonych, śmiałych i wykraczających poza ramy dorosłych bohaterek jest całe mnóstwo. Dlatego skupię się na mniej znanych tytułach.

Lily
  1. Lily, reż. Fabienne Berthaud

Dwudziestokilkuletnia Lily jest fascynująca. Swobodna seksualnie, rozkochana w naturze, zupełnie nie przestrzega narzuconych reguł. Przytula się do indyków, bawi ze ślimakami i tworzy psychodeliczne dzieła. Wspaniały powiew wolności.

Sarah
  1. Sarah, Ktoś niezwykły, reż. Monia Chokri

Bohaterka krótkometrażówki zrobionej przez aktorkę Dolana (którą to krótkometrażówkę pan Dolan zmontował) ma 30 lat, próbuje robić doktorat i, jak wypominają jej koleżanki, nigdy nie pracowała. Film przedstawia jeden dzień z życia Sary, w którym to kobieta budzi się w łóżku 16-letniego chłopaka, rozmawia z jego matką, a potem spotyka ją jeden z największych koszmarów – wieczór panieński. Podpisuje się każdą kończyną pod obserwacjami Monii. Imprezy na których są same kobiety, w ilości większej niż pięć, należą także do mojego rejestru strasznych snów.

Comments: no replies

Join in: leave your comment