Kino w malarstwie

sfmoma_Hopper_Intermission_Web

Jestem przekonana, że każdy z was mógłby na poczekaniu wymienić kilka lub kilkanaście tytułów filmów zainspirowanych obrazem malarskim. Kino od swojego początku żywi się sztukami plastycznymi, adaptuje, trawestuje lub po prostu umieszcza płótna na ścianach jako element dekoracji. W drugą stronę sytuacja nie jest już tak oczywista. Bo jeśli nie Hopper to kto? Poniższy tekst to rezultat moich osobistych poszukiwań, kilka nazwisk artystów czerpiących w mniej lub bardziej widoczny sposób z filmowego świata.

Edward Hopper – czyli najbardziej kochany przez filmowców malarz, który sam był wielkim fanem filmowych kadrów. Często przedstawiał przestrzenie sal kinowych (Kino w Nowym Jorku, Intermission), a jego voyeryczne płótna przywodzą na myśl filmowe podglądactwo.

Hopper o kinie: „Kiedy nie czuję potrzeby malowania chodzę do kina przez tydzień albo i dłużej. Jestem prawdziwym fanem kina!”.

Polański o Nocnych włóczęgach: „Jest prawdą, że Hopper odtworzył atmosferę czarnego kina amerykańskiego z tego okresu i dlatego krąży wokół tego obrazu aura nostalgii”.

 

Jack Vettriano – jedna z moich naprawdę łebskich koleżanek stwierdziła, że Hopper wcale nie tworzy „filmowych” obrazów, za to Vettriano już tak. Faktycznie, u tego autora, za którym, szczerze mówiąc, nie przepadam, oświetlenie, kompozycja i złudzenie ruchu, postaci sprawiające wrażenie zastygłych w swych pozach przed momentem, bardziej pasuje do kinowej estetyki. Jego cechą szczególną jest też dość odważny erotyzm. Autor, podobnie jak Hopper lubi kino noir. Fanem Vettriano jest za to Jack Nicholson, co stanowi dość niezłą rekomendację dla kinomanów lub miłośników kobiecego piękna.

Francis BaconChora siostra z 1957 to portret, w którym twarz postaci należy do niani z Pancernika Potiomkina. Ten dosłowny cytat nie jest jedynym nawiązaniem sztuki Bacona do kina. Malarz zdradza też inspiracje kinem Bunuela:

„I’ve been very influenced by the films of Bunuel, especially Un chien andalou because I think that Bunuel had a remarkable precision of imagery. I can’t say how they have directly affected me but they certainly have affected my whole attitude to visual things – in the acuteness of the visual image which you’ve got to make”.

 
Andrew Wyeth – ten amerykański autor pejzaży i wizerunków nagich kobiet zastygłych w czasie, w 1948 roku stworzył dość znany obraz Świat Christiny. Znany m.in. dlatego, że odwołał się do niego Terrence Mallick w Niebiańskich dniach. Malarz przedstawia na płótnie swoją sąsiadkę, chorą na polio. Nie jest to jednak impresjonistyczny obraz, tworzony „na gorąco”. Autor nazywa go „projekcją”, wyobrażeniem na temat sytuacji i samotności dziewczyny. Stąd też podciągam go pod nieco filmowe, związane z projekcją i identyfikacją, motywy.
Pop-art – kino jest masową rozrywką, nic więc dziwnego, że gwiazdy filmowe i sam hollywoodzki przemysł inspirowały krnąbrnych artystów. Każdy zna portret MM autorstwa Andy Warhola, z mniej znanych przykładów można wymienić logo 20th Century Fox i odwrócony napis Hollywood autorstwa Edwarda Ruscha

Wilhelm Sasnal – jako przedstawiciel niemałego (Greenaway, Majewski, Jarman) grona reżyserów-malarzy. O tym jak przeplatają się w jego twórczości obie sztuki można przeczytać w wywiadzie, będącym fragmentem Przewodnika Krytyki Politycznej 

Rubens, Vermeer – czyli inspiracja przez antycypację. Zgodnie z słowami Greenawaya Rubens to jeden z protoplastów sztuki filmowej: „(…) myślę, że kino zostało pomyślane przez  tych malarzy, którzy zaczęli bardzo poważnie traktować sztuczne światło i zaczęli malować sztuczne światło w obrazie: Caravaggio, Velazquez, Rubens, Rembrandt… To są prawdziwi bracia Lumière!”.

Co do Vermeera to dla Greenawaya jego sztuka jest ideałem, do którego powinno dążyć kino – wyzwolona ze szponów narracyjności, opowiadająca samym obrazem, bez historii. Sam Lev Manovich wiąże gęstą powierzchnię płócien holenderskiego malarza z przyszłą estetyką makrokina.

Tych kilku panów to wierzchołek góry lodowej, dlatego byłabym wdzięczna za kolejne propozycje.

A w kolejnym odcinku kontynuacja tematów więziennych czyli słowo o Orange is the New Black.

Comments: no replies

Join in: leave your comment