Bądźmy dziećmi jeszcze raz

eternal-sunshine-of-the-spotless-mind

Zimno, śnieg, samotność, kołdra, smutek, kawa. Filmy trzech panów, o których chcę dzisiaj opowiedzieć są genialnym uzupełnieniem tego ciągu słów. Panowie to dziwacy, obdarzeni wspaniałą wyobraźnią. Są na bakier z dojrzałością, a ich bohaterowie to neurotycy, którym wszystko przychodzi „ze zbyt wielkim trudem” (Moonrise Kingdom). Relacje rodzinne są toksyczne i ograniczające. Zbudowanie związku i utrzymanie go jest czymś nieosiągalnym dla większości introwertycznych postaci. Wszyscy są jak dzieci, które, kiedy czują się odrzucone, zamykają się w pokoju i wymyślają światy pełne fantastycznych stworów. Pan Gondry, pan Anderson i pan Jonze. Piękno i smutek. Permanentna samotność muśnięta chwilami miłości/przyjaźni. Spojlery będą.

We śnie Michela Gondry’ego

Gondry, rocznik 1963, Francuz.

Inna działalność: znany przede wszystkim z reżyserowania teledysków, m.in. Bjork i White Stripes

Słowa-klucze:

Charlie Kaufman – na podstawie jego scenariuszy Gondry stworzył dwa filmy: ekscentryczną komedię o konflikcie natura – kultura Wojna plemników i  chyba swój najbardziej znany obraz Zakochany bez pamięci  – opowieść o Clementine (Kate Winslet), kobiecie wielu barw, która wymazuje z pamięci swojego byłego chłopaka (Jim Carrey). Drugi z filmów jest już w wyraźny sposób naznaczony stylem reżysera: historia tragicznego związku pary niedojrzałych, artystycznych dusz jest opowiedziana w niezwykle pięknych, pełnych kolorów (i nie chodzi mi tylko o włosy Clementine) i ciekawych rozmów kadrach.

Trudne związkiZakochany bez pamięci, Dziewczyna z lilią, Jak we śnie czy etiudka z filmu Tokyo – w każdym z tych filmów Gondry przedstawia parę ludzi, którzy nie są w stanie zbudować trwałego związku. Najczęściej przyczyną jest niedojrzałość mężczyzny, jego poświęcenie sztuce i zamknięcie we własnej skorupie, co uniemożliwia kontakt z drugą osobą. Dziewczyna z lilią jest wyjątkiem – tutaj zakochanych rozdziela choroba, okrucieństwo rzeczywistości.

Praca – bohaterowie Gondry’ego gardzą pracą i poświęcają się pasji jaką jest artystyczna działalność. Colin z Dziewczyny z lilią jest wynalazcą, który żyje ze spadku i nie musi brudzić rąk codziennym, monotonnym działaniem. Kiedy ze względu na chorobę Chloe musi trochę dorobić, jego konfrontacja z „obozem pracy” jest przyczyną wstrząsu. Podobnie Stephan z Jak we śnie – wieczny marzyciel, który nie potrafi odnaleźć się w świecie obowiązków i jest jednym z najgorszych pracowników świata, tak samo zresztą jak bohater Tokyo.

Mężczyźni – artyści – którzy żyją we własnym świecie. Joel z Zakochanego… jest pisarzem, bohater Tokyo robi filmy, Colin tworzy przedziwne wynalazki, a Stephan poświęca swój czas malowaniu obrazów i kreowaniu magicznych światów z tektury, celofanu, bibuły czy innych nieskomplikowanych artykułów plastycznych. Artyści mają problem z odróżnianiem wyobrażeń od rzeczywistości, co z jednej strony jest niezwykle kreatywne, a z drugiej – zabójcze dla ich relacji z ludźmi przebywającymi w “realnym” świecie.

Surrealizm – Gondry jest silnie zakorzeniony w surrealizmie, nie tylko ze względu na fantastyczne elementy, które umieszcza w swoich dziełach. Pogarda dla pracy, gloryfikacja miłości, zainteresowanie snem, poświęcenie nieskrępowanej twórczości i pochwała wolności – te aspekty surrealistycznego światopoglądu łatwo dostrzec w jego twórczości. Poza tym, szczególnie w Dziewczynie… i Jak we śnie, Gondry, tak samo jak surrealiści, jest zainteresowany przedmiotem i stara się go wyrwać ze szponów zwyczajności. Stąd dbałość o animowane detale jego filmów:  celofan „wypływający” z kranu, chmurki z waty, tańczące posiłki czy zdolny do rozmnażania się dzwonek do drzwi. Gondry pozbawia codzienność pospolitości, dodaje jej magii i uroku, przez co, mimo smutku opowiadanych historii, można rozsmakować się w ich pięknie i cieszyć się jak dziecko z całego bogactwa niezwykłości, które serwuje nam reżyser. No i przede wszystkim, w kwestii związków z nadrealizmem, jego ostatni film to adaptacja Piany złudzeń Viana.

Film na dziś: Jak we śnie– ten film to według mnie opus magnum Gondry’ego, który łączy w sobie słodycz wyobraźni (nie będąc przy tym tak przeładowany atrakcjami jak Dziewczyna z lilią) z goryczą rzeczywistości. Ten obraz to taka Annie Hall, która zamiast błyskotliwymi dialogami neutralizuje smutek niespełnionego związku atrakcjami w stylu przejażdżki na szmacianym koniku czy mężczyzn przebranych za kotki.

Fantastyczny Pan Anderson

Anderson, rocznik 1969, Amerykanin.

Inna działalność: przede wszystkim reklamy, np. zeszłoroczna kampania Prady z Leą Seydoux w roli głównej.

Słowa-klucze:

Rodzina jako źródło cierpień – despotyczne matki, bijące własnych mężów, trudne córki, które rozwalają sobie rękę, kiedy tracą nad sobą panowanie, bracia niepotrafiący się dogadać and so on and so on. Wszyscy są nieszczęśliwi, niedokochani, ktoś ma romans, ktoś opuszcza rodzinę, ktoś czuję się ograniczony, ktoś ignorowany. Relacje rodzinne, które stanowią jeden z głównych tematów kina Andersona pod względem wpływu na psychikę bohaterów przypominają pozbawioną kontekstu żydowskiego, nową wersję Kompleksu Portnoya.

Trudne związki – trudność w kontaktach międzyludzkich bohaterowie przenoszą też w pozarodzinne relacje. W przyjaźniach i miłościach zawsze ktoś jest zdominowany, ktoś czuje się odrzucony, a kobiety nie wnoszą do życia radości, tylko są przyczyną konfliktów (Podwodne życie…, Trzech facetów z Teksasu). Wydaje mi się, że jedyną zdrową relację tworzy dwójka nastoletnich outsiderów z Moonrise Kingdom, którzy pewnie przez to, że są odtrąceni przez świat, potrafią ze sobą rozmawiać i się wspierać. No i może małżeństwo pana Lisa jest niczego sobie, ale on musiał wyrzec się w jego imieniu własnej osobowości, co też nie jest zbyt idealne.

Ojcostwo – największa trauma bohaterów Andersona. Mężczyźni w jego filmach są niegotowi na bycie ojcem, zostawiają rodzinę (Genialny klan) albo zostają zaskoczeni przez pojawienie się już dorosłego syna w ich życiu (Podwodne życie…). Brak ojca jest przyczyną większości problemów synów, a nieumiejętność sprawowania roli głowy rodziny to powód frustracji i braku własnej wartości u ojców.

Silne kobiety – Anderson specjalizuje się w portretach silnych, dominujących kobiet. Przede wszystkim kreacje Anjeliki Huston: porzucona żona w Genialnym klanie, była żona Steve’a Zissou czy poszukiwana przez synów matka w Pociągu do Darjeeling, w którym stawia własny rozwój duchowy nad chęć przebywania z dziećmi. Bijąca męża matka w Moonrise Kingdom czy ciężarna Jane w Podwodnym życiu… to także silne, nieprzesadnie wrażliwe osoby, dużo stabilniejsze i pewne siebie niż męscy bohaterowie.

Przeestetyzowanie – tym, co najbardziej zachwyca w kinie Andersona jest jego styl. W przeciwieństwie do Gondry’ego nie wplata on fantazji w rzeczywistość, jego filmy są wymyślone od początku do końca, każdy detal, każdy dźwięk stanowi element stylizacji tworzącej zupełnie odrealniony świat.

Retromania – bohaterowie Andersona nie potrafią odnaleźć się w teraźniejszości, dlatego też estetyka jego filmów jest bardzo nostalgiczna i sentymentalna. Tu więcej

Film na dziś: Fantastyczny pan Lis – adaptacja książki Ronalda Dahla. W tej niezwykłej animacji wybrzmiewają wszystkie poruszane wcześniej przez reżysera problemy: ojcostwo, małżeństwo, dojrzałość, przyjaźń, miłość, odrzucenie przez grupę. Bohaterowie są oczywiście neurotyczni, lecz w chwili kryzysu potrafią się zorganizować i połączyć siły. Jednak nie tylko sama historia jest dobra – to zdecydowanie najlepsza animacja ostatnich lat. Jest tak piękna, że aż chce się zdjęciami kadrów oblepić pokój.

Być jak Spike Jonze

Jonze, rocznik 1969, Amerykanin.

Inna działalność: reklamy i teledyski, m.in. Sonic Youth, Beastie Boys i Fatboy Slim

Nie będę kłamać – twórczość Jonze’a jest mi najmniej znana, a jego filmy zrobione z Kaufmanem widziałam tak dawno temu, że nie wypada mi o nich pisać. Dlatego będzie krótko.

Słowa-klucze:

Charlie Kaufman – Jonze zrealizował dwa szalone scenariusze Kaufmana: Być jak John Malkovich, film, w którym Cameron Diaz jest brzydka i Adaptację z podwójną rolą jeszcze bardziej znerwicowanego niż zwykle Nicolasa Cage’a.

Karen O – wokalistka Yeah Yeah Yeahs, była dziewczyna reżysera, która zrobiła muzykę do dwóch jego filmów: Gdzie mieszkają dzikie stwory i Her. Za utwór The Moon Song napisany do drugiego z filmów, dostała nominację do najbardziej niemoralnej nagrody w branży filmowej.

Neuroza środowiska filmowego – a właściwie autora jako temat przewodni dwóch uczynionych z Kaufmanem filmów.

Her – czyli najnowszy film Jonze’a, który w moim umyśle jawi się jako wspaniałe, smutne love story, współgrające z produkcjami wyżej wymienionych panów.

Film na dziś: Gdzie mieszkają dzikie stwory (2009) – adaptacja książki Maurice’a Sendaka. Jak zawsze nieocenione komentarze na filmwebie głoszą, że jest to film dla nikogo – ani dla dzieci, ani dla dorosłych, po prostu takie nie wiadomo co. Trudno mi powiedzieć czy to dobry film dla dzieci, moja mama uważała, że The Wall to wspaniała animacja dla kilkuletniego brzdąca, więc trudno mi się odnieść do tego z perspektywy normalnego człowieka. Myślę, że to po prostu film dla trochę niedojrzałych, chwilami infantylnych dorosłych, którzy nadal nie do końca zmyli z siebie dziecięce nawyki i kiedy czują się odepchnięci to izolują się i zamykają we własnym świecie.

Comments: 2 komentarze

  1. Wojtek Waloch Styczeń 31, 2014 Odpowiedz

    Może Twoja mama miała na myśli The Wall-E? Z mamami tak już jest. A filmy duetu Kaufman-Jonze warto odświeżyć ;) Czego jak czego, ale surrealizmu w nich nie brakuje.

    • Wojciech, akurat Ty powinieneś zdawać sobie sprawę z tego, że jestem zbyt wcześnie urodzona, by się załapać na takie hity jak "Wall-E" ;) . Na dniach odświeżę, nadrób "Dzikie stwory" i będziemy mogli pogadać o "Her" jako znawcy :)

Join in: leave your comment